piątek, 12 lutego 2016

Rozdział 5. " Zostaw coś na później"

- Rozi..- Mateusz złapał mnie z dłoń i uśmiechnął się delikatnie.
- Tak?- uśmiechnęłam się patrząc na niego.
- Fajnie, że będziesz z nami pracować- mężczyzna uśmiechnął się szeroko i odgarnął swoją blond grzywkę do tyłu.
- Ja również się ciesze- uśmiechnęłam się szeroko, a na mojej twarzy pojawił się rumieniec. Spuściłam szybko głowę, żeby Mateusz tego nie widział. Dostać taki komplement od takiego kogoś.. Bajka..
- A tak właściwie to zacznij się pakować- Mateusz zmienił ton głosu, ale nadal czułam na sobie jego wzrok.
- Pakować?- powtórzyłam i spojrzałam na niego.
- Jedziemy do Olsztyna, bo tam gramy kolejny mecz- Mateusz puścił mi oczko.
- Do Olsztyna mówisz..
- Tak- Bieniu spojrzał na zegarek - O, już za 4 godziny wyjeżdżamy.
- CO?! 4 GODZINY?- wykrzyknęłam podrywając się z miejsca. Mateusz spokojnie pokiwał głową, a ja zostawiając go biegiem ruszyłam w kierunku domu, przeklinając pod nosem.
Jak tornado wparowałam do domu i pobiegłam do sypialni. Zaczęłam grzebać w szafie wywalając wszystkie ubrania na dywan.
- Co ja mam ze sobą zabrać?- mówiłam sama do siebie oglądając wszystkie ciuchy. Z tego wszystkiego nie zapytałam nawet na ile tam jedziemy. Stwierdziłam jednak, że pewnie jakieś 3 dni, więc nie zbierałam zbyt dużo. Kosmetyczka, kilka bluzek, spodnie i bielizna. Tyle powinno mi wystarczyć.
Nawet nie spostrzegłam jak szybko minęły 3 godziny i jeżeli chciałam zdążyć musiałam już wsiadać do samochodu. Wpakowałam więc swoją torbę do bagażnika i gdy już zapinałam pas i chciałam ruszać, przypomniałam sobie, że nie wzięłam najważniejszej rzeczy.
- Aparat!- krzyknęłam i jak poparzona wysiadłam z samochodu i wbiegłam do domu, uprzednio borykając się z zamkiem. Wzięłam torbę z aparatem, upewniłam się jeszcze czy na pewno wszystko mam i udałam się pod halę. Kiedy tam dotarłam byli już prawie wszyscy, czekali tylko na poszczególnych zawodników, którzy stopniowo do nas dołączali. Zapoznałam się z całą drużyną oraz sztabem i teraz stałam koło autokaru i rozmawiałam z Mateuszem.
- Myślałam, że nie zdążę- odetchnęłam uginając jedną nogę.
- Poczekalibyśmy na ciebie. Na taką kobietę, zawsze bym czekał- Mateusz uśmiechnął się szeroko.
- Ty byś czekał?- uniosłam jedną brew ku górze uśmiechając się.
- Yyy..to znaczy wszyscy by czekali- tym razem to ja wpędziłam go w zakłopotanie, bo spuścił głowę w dół i kilka razy przeczesał swoje włosy.
- Dobra, dobra- zaśmiałam się i kręcąc głową.
Kiedy byli już wszyscy wsiedliśmy do autokaru. Siedziałam obok Mateusza, bo nie było już pojedynczych siedzeń. Kiedy siatkarz pochłonięty był grą na telefonie do mnie podszedł trener.
- Mamy problem- powiedział patrząc na mnie.
- Jaki?
- W hotelu braknie dla ciebie pokoju. Rezerwowaliśmy je kilka dni temu, a ciebie jeszcze nie było- w tym momencie Mateusz uniósł głowę i spojrzał na trenera.
- Ale przecież ja mieszkam sam..- powiedział niepewnie zerkając na mnie.
- Nie będzie to dla ciebie żadnym problemem, żebyś z nim zamieszkała przez te kilka dni? Jeżeli coś by się działo od razu mi to zgłaszaj, a ja już go ukaże- trener popatrzył na Mateusza, a ten uśmiechnął się niewinnie.
- Nie, to żadnej problem- odpowiedziałam, choć nie byłam pewna czy tego chcę. Z jednej strony bardzo się ciszyłam, że będę mieszkać z Mateuszem, którzy przez te kilka dni stał się mi naprawdę bliski, ale z drugiej odczuwałam drobny dyskomfort. Jednak nie miałam co wybrzydzać. Jakoś będę musiała przezwyciężyć swoją nieśmiałość.
- Spokojnie trenerze, obiecuję, że będę grzeczny- Mateusz uśmiechnął się szeroko.
- Jeszcze raz z całego serca cię przepraszam, obiecuję, że taka sytuacja już się nie powtórzy.
- Spokojnie, ja się nie gniewam- zaśmiałam się, a trener wrócił na swoje siedzenie.
- To cześć mój współlokatorze- Mati zaśmiał się wesoło, a ja odpowiedziałam mu szerokim uśmiechem. Potem wrócił do swojej gry, a ja założyłam słuchawki na uszy i po chwili przy dźwięku jakiejś romantycznej piosenki zasnęłam.
(...)
Obudziłam się w momencie kiedy autobus wjechał na parking hotelu. Wszyscy zaczęli się przepychać w kierunku drzwi, więc pchałam się i ja. Śmiechu przy ty było nie mało. W środku odebraliśmy swoje klucze i wszyscy rozeszli się do swoich pokoi. Mieliśmy 2 godziny nim mieliśmy jechać na halę. Mateusz od razu rzucił się na jedno z łóżek. Ja z kolei weszłam niepewnie do środka. Czułam się odrobinę nieswojo, jednak z każdym momentem było coraz lepiej. Sięgnęłam do swojej torby i wyjęłam z niej aparat.
- Wybierasz się gdzieś?- Mateusz ożywił się patrząc na mnie.
- Mamy 2 godziny luzu, więc pomyślałam, że przejdę się po mieście i porobię parę zdjęć- wytłumaczyłam uśmiechając się.
- Mogę iść z tobą?
- A chce ci się?
- Pewnie
- To chodź- uśmiechnęłam się, a siatkarz wstał z łóżka i obydwoje wyszliśmy z hotelu. Poszliśmy najpierw na Starówkę. Zrobiłam tam kilka zdjęć, do niektórych nawet za pozował mi Mateusz . Kiedy mieliśmy już iść w kierunku olsztyńskiego zamku, mężczyzna wyrwał mi z dłoni aparat i podał jakiemuś nieznajomemu prosząc go, aby zrobił nam zdjęcie. Następnie oddaliliśmy się trochę od mężczyzny, a Mateusz objął mnie ramieniem i pokazał swój śnieżnobiały uśmiech.  Kiedy zdjęcie było gotowe szybko musiałam koniecznie je zobaczyć.
- Może jak ja wyszłam- skrzywiłam się widząc to zdjęcie.
- Pięknie. I przestań marudzić bo mamy mało czasu, a my musimy jeszcze iść na ten zamek.
Tak też zrobiliśmy. Najpierw kilka zdjęć samego zamku, później parę z Mateuszem, razem, a na końcu nawet Mati wziął mi aparat i zrobił kilka, cudownych zdjęć.Zadowoleni wróciliśmy do hotelu. Mieliśmy jeszcze pół godziny, żeby odpocząć, ale ja nie chciałam marnować czasu. Podłączyłam aparat do laptopa i zaczęłam przeglądać zdjęcia zastanawiając się co w nich można poprawić. Chwilę później na moim łóżku usiadł Mateusz i zaczął przyglądać się temu co robię.
- Masz talent panie fotografie- zaśmiałam się patrząc na zdjęcia, które robił on.
- Czyli mam już plan B. Jak mi z siatkówką nie wyjdzie zostanę fotografem- zaśmieliśmy się, a chwilę później Mateusz zaczął szykować się na trening.

5 komentarzy:

  1. Oby tak dalej, na razie jest pięknie ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. No i wreszcie się doczekałam! <3
    Dziekuje bardzo ;**
    Mega jak zawsze ;]

    OdpowiedzUsuń
  3. Meeeega! ❤❤ Warto było tyle czekać. ❤

    OdpowiedzUsuń
  4. Coś czuję, że tu się coś wydarzy... ^^
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny! ♥ Pisz dalej, bo już nie mogę się doczekać! *_*

    OdpowiedzUsuń